Sprzedam

Ziemię, Niebo. Moją ziemię i niebo? Po to, żeby żyć w tym miejscu, wśród tych ludzi wyjścia innego poza kupnem nie widać. A jednak to ciekawe, że nabywa się najczęściej kubiczną bryłę o podstawie a, głebokości x wysokości y i jak szlaczkiem w zeszycie pierwszoklasisty – otacza ją jak najładniej kratką, siatką, murkiem i biegnie dalej, żeby utworzyć akt zamknięcia przestrzeni w książce która nigdy nie była i nigdy nie będzie wieczysta. Jak Janowi Kowalskiemu nie potrzebny przed nazwiskiem tytuł Człowiek Jan Kowalski, bo każdy wie, że Jan jest istotą ludzką, tak wiecznej księdze też nie potrzebny byłby przymiotnik gdyby była wieczna. Posiadamy. Bezpieczni, w celi prywatnego terenu. Wstęp wzbroniony ale i wyjście zamknięte na te same spusty. Nie można miejsca opuścić, za wyjątkiem przepustki. Jeśli się to zlekceważy – można zastać splądrowany dom z powybijanymi szybami. Siedzimy zatem, z ogromnym zapasem czasu na zrozumienie tego, co mówi natura nawet na tym małym kawałku przestrzeni oraz tego, co mówili Indianie oznajmując że człowiek do ziemi należy, nie odwrotnie.